Kreatywność dwulatka- Zabawka dla dziecka to nie wydatek, to inwestycja!

dziecko, dwulatek

Kreatywność dwulatka:-)

Zabawa to rozwój, kreatywność, poznawanie świata i tego co jest dookoła, rozwijanie pasji i zainteresowań, poznawanie samego siebie i swoich możliwości. Poprzez zabawę dziecko się uczy i rozwija, więc nie utrudniajmy tego naszym dzieciom.

Zabawka dla dziecka to nie wydatek, to inwestycja!

Dlatego warto przemyśleć zakup zabawki, tak by była bezpieczna, przecież bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze! Zabawka powinna być dostosowana do wieku. Kupujmy zabawki z głową tak, aby nie tylko zajmowały miejsce w mieszkaniu i zbierały kurze, ale by uczyły, rozwijały, i dawały różne możliwości, a także wpływały na różne zmysły dziecka.

Z pewnością zastanawiasz się teraz jaka zabawka byłaby idealna… Otóż podpowiem Ci… To klocki! Tak widzisz wyraźnie! Wiem, że to bardzo prosta zabawka, z pewnością takimi klockami bawili się nasi dziadkowie. Klocki to nie tylko zabawa, to edukacja, dzięki której mój maluszek nauczył się kolorów i liczenia do 10. Taka zabawa nigdy się nie nudzi. Piotruś uwielbia budować z nich wieże a później je burzyć. Takie klocki wpływają na kreatywność i wyobraźnię. Mój maluch lubi tworzyć różne budowle, umie nawet zrobić z klocków  pistolet i udawać, że strzela.;-) To też świetny sposób na rozwijanie sprawności manualnej. Ileż to mój synek musi włożyć wysiłku, by zbudować wysoką kolorową wieżę!;-D

Wybór klocków jest prosty, wystarczy, że dostosujesz zakup do wieku i zasugerujesz się prostotą. Im prostsze klocki tym lepiej. Klocki tematyczne ograniczają kreatywność i wyobraźnię, ponieważ ich budowle już z góry są narzucone przez producenta. Synek ma proste plastikowe klocki, może z czasem dokupimy mu drugi taki zestaw by miał większe pole do popisu, lecz na razie mały zestaw wystarczy, ponieważ po zabawie ktoś musi to później pozbierać!;-P

Nie ucinajmy dzieciom skrzydeł, pozwólmy na zabawę, przecież dzieciństwo to czas zabawy!

  • Mój maluszek skończył już dwa latka więc kredki w jego ręku to nie lada gratka. Pokoloruje wszystko dookoła, nie zważając na to, że z tego powodu mama nie będzie wesoła. Więc mama do zabawy kupiła wodne kredki i gdy malunek w miejscu niedozwolonym zmalujemy, to później obrazek szybko zmyjemy.

Piotruś i kredki

  • Kto mówił, że śniadania są nudne już od rana?! A ja mam śniadania jak z bajki, tylko zmieniam różne kartki…

Piotruś je obiad

  • Nikt nie zgadnie co w mej głowie dziś się mieści, bo ja nakryć głowy mam może ze 40:-)

kreatywność dwulatka

Piotruś w czapce

Piotruś ze smoczkiem

  • A ja w kuchni krzątam się już od rana, mleko, kaszka, zupka to moje ulubione dania. Obiady szykuję sobie sam, bo przepisy od mamy znam.

Piotruś gotuje

  • W pokoju Piotrusia jest misiów wiele, lecz nie każdy może zostać jego przyjacielem. Każdy puchaty i włochaty, jeden biały drugi w łaty, misie duże, średnie, małe wszystkie przez Piotrusia uwielbiane. Piotruś najbardziej lubi misia niebieskiego do karmienia butelką idealnego. Brązowym misiem też nie pogardzi i chętnie mu pieluchę sprawdzi.:-) Bing to kompan jest do rozmowy, on wysłucha, doradzi, wesprze, i podsunie pomysł nowy…

Piotruś i Bing

Piotruś karmi misia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *