PILNE!!! Na skierowaniu do fizjoterapeuty, a ćwiczenia na NFZ dopiero za rok!!?

Hubert 6 miesięcy

PILNE!!! – Tak mieliśmy na skierowaniu do fizjoterapeuty, a ćwiczenia na NFZ dopiero za rok!!?

Tak ! Aż tyle czasu upłynie od momentu dostania skierowania do rozpoczęcia ćwiczeń rehabilitacyjnych na NFZ.

Jak już pisałam we wcześniejszym artykule, moje dziecko wymaga rehabilitacji. Żeby się dostać na wizytę do poradni rehabilitacyjnej czekaliśmy aż 3 miesiące, mimo tego iż mieliśmy na skierowaniu wypisane PILNE!!!. Właśnie wczoraj( 18-10-2017) nadszedł ten długo wyczekiwany dzień. Pojechaliśmy na wizytę z samego rana. Gdy doczekaliśmy się swojej kolejki i weszliśmy do gabinetu lekarka obejrzała mojego synka i stwierdziła, że troszkę nadrobił od momentu dostania skierowania, lecz jak na swoje 6 miesięcy ma opóźnienia w rozwoju ruchowym. Poinformowaliśmy Panią doktor, że przez te 3 miesiące uczęszczaliśmy prywatnie na rehabilitację. 

Ciekawa jestem, jakby oceniła rozwój dziecka, gdybyśmy nie wozili dziecka w tym czasie prywatnie, tylko czekali 3 miesiące aż nas przyjmą na NFZ!!! ;-/ Po dokładnym obejrzeniu dziecka lekarka dała nam skierowanie na ćwiczenia rehabilitacyjne, na które mamy wizytę na kwiecień 2018!! i znowu musimy czekać z dzieckiem, by pomóc mu wrócić do pełnej sprawności fizycznej. O nie! Nie możemy aż tyle czekać! Już zawczasu pomyślałam, że może to tak wyglądać, gdyż czekaliśmy długo na wizytę, więc wzięłam drugie skierowanie od lekarza rodzinnego. Poprosiłam o wypisanie skierowania do Ośrodka rehabilitacji dziennej.

Po wizycie w poradni rehabilitacyjnej udaliśmy się od razu do drugiej poradni ze skierowaniem, by tam umówić wizytę z nadzieją na szybszy termin wizyty. I udało się! Mamy termin na listopad 2017! Jestem tylko ciekawa kiedy nasze dziecko rozpocznie ćwiczenia z rehabilitantem.

Wychodzi na to, że trzeba walczyć o swoje dziecko, jak lwica walczy o swoje lwiątka i się nie poddawać ani na chwilę!!!:-)

 

12 thoughts on “PILNE!!! Na skierowaniu do fizjoterapeuty, a ćwiczenia na NFZ dopiero za rok!!?

  1. Witajcie. Chce tylko powiedziec ze taki sytem wymyslil nam nfz. Pacjent z dopiskiem cito ma byc przyjety w ciagu miesiaca. Ale… pamietajmy ze niestety lekarze rodzinny potrafia ot tak pisac skierowania na cito i noestety dzieki temu pacjent z bolem biodra czeka krocej niz dziecko. A i jeszcze jedna ciekawostka pacjent z ksiazeczka kombatancka i legitymacja z krwiodastwa ma byc przyjety w ciagu 7 dni. Wiec takie osoby tez baardzo naginaja terminy zapisujac sie co chwile.

  2. Warto jeździć i szukać na własną rękę, bo niektórzy prywatni rehabilitanci mają też umowę z NFZ, my znaleźliśmy taką babeczkę co po miesiącu chodzenia prywatnie przepisała nas na NFZ i tyle godz ile tylko chcieliśmy 🙂 a do ośrodka musielibyśmy czekać kilka miesięcy… Synek mając 7 miesięcy tylko leżał na plecach, nie obracał się a na brzuszku położony krzyczał, zdiagnozowana asymetria i obniżone napięcie. Pediatra ok 5 miesiąca już zaczął się martwić i kazał w domu ćwiczyć, ale nic to nie dało 🙁 czas jest mega ważny dlatego ja byłam gotowa nawet pożyczkę brać na te rehabilitacje plus basen wg zaleceń fizjoterapeuty. Na szczęście mam taka naturę, ze dużo na własną rękę szukam i nawet upierdliwa czasami jestem jeśli chodzi o zdrowie synka i tak udało mi się trafić raz dwa na NFZ… Uważam, że można naprawdę dużo bezpłatnie się u nas leczyć tylko trzeba szukać… Ja sama miałam naście operacji na NFZ z racji poparzeń w dzieciństwie i rodzice jeździli ze mną wszędzie gdzie tylko usłyszeli, że może mi pomogą, starczyło te może, starczyła mała szansa

          1. Mój już ma 21 miesiecy a rehabilitacje zaczynaliśmy jak miał 7. Teraz jest już wszystko ok, obniżone napięcie zwalczane, teraz zostały nam tylko wizyty kontrolne 😉

          2. Mój młodszy syn ma 7 miesięcy a starszy 25 miesięcy. Ze starszym też będziemy zaczynać rehabilitację bo ma asymetrię barków.

  3. Nie jesteście sami, w skrócie powiem, z porodówki wypisany w stanie dobrym, potem hospitalizacja z innego powodu, wymagana konsultacja neurologa, kardiologa, urologa i oczywiście poradni rechabilitacyjnej.
    Jak drogą przez mękę wygląda pisać nie muszę.
    Neurolog kobieta anioł przepisała nam skierowanie prosto na rechabilitacje, szybko się dostaliśmy, najpierw do wrześni do Neuronka, gdzie potem nie podpisali umowy z NFZ że względu na dziadowskie składki, potem był Bartek w Poznaniu, dziwię się pochlebnym opiniom.
    Teraz powoli idziemy dalej załatwiając wszystko za okupieniem walki i łez.
    Mamy spore przerwy w zajęciach bo nie stać nas prywatnie.
    W Polsce należy tylko rodzić chore dzieci, co się z mini stanie nikogo nie obchodzi

    1. A ja się nie zgadzam… Ja miałam dużo operacji za dziecka i jako nastolatka z racji poparzeń i wszystko na NFZ, ale rodzice jeździli ze mną po całym województwie jak tylko usłyszeli od kogoś, że może mi tam pomogą… Teraz ja jeżdżę dużo z synkiem (neurolog, laryngolog, audiolog, chirurg, dermatolog i rehabilitacje) i jak jedni mówią mi, że za ileś tam miesięcy to dzwonię do innego podobnego ośrodka aż znajdę wcześniej i u ww. specjalistów znajdowałam termin na NFZ do miesiąca a jak było z dopiskiem pilne to i tego samego dnia, ale bez oficjalnej rejestracji. Jak się walczy, ale nie krzykami i pretensjami tylko kulturalnie to dużo można zdziałać 😉 i dodam, że nie mam żadnego lekarza ani w rodzinie ani wśród znajomych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *