Książka “Żar pocałunku” Dominika Smoleń

Posted by

Ostatnio miałam okazję przeczytać książkę “Żar pocałunku” Dominiki Smoleń, wydawnictwa WasPos.

Na samym wstępie muszę przyznać, że jest to moja pierwsza książka tej autorki, jak również tego wydawnictwa. Wygrałam ją na jednej z grup na FB. Bardzo się ucieszyłam, gdy otrzymałam wiadomość o wygranej, ponieważ nie często zdarza mi się czytać romanse. Ta książka intryguje już samym swoim tytułem, jak również okładką. Choć zdjęcie jest w zimowej scenerii, to już sam jej tutył rozpala wyobraźnię.

Książka estetycznie wydana, w miękkiej okładce. Zostałam pozytywnie zaskoczona grubą jak i dużą czcionką, ułatwiającą czytanie. Dzięki dużej, wyrazistej czciące moje oczy mniej się męczyły, a ja mogłam cieszyć się lekturą. Licząca dokładnie 318 stron- namiętnych stron, przepełnionych emocjami, rozczarowaniami, niepowodzeniami, dylematami, ale co najważniejsze namiętnymi pocałunkami i miłością.

Nie tylko okładka, tytuł, ale i sam opis fabuły jest tak interesujący, że zaraz po otrzymaniu przesyłki, od razu przystąpiłam do czytania powieści “Żar pocałunku”

Głównym bohaterem jest ponad dwudziestoletni Wojtek, skoczek narciarski. Jest tak zajęty sportem, treningami, że nic poza skokami dla niego się nie liczy. Tak właściwie żyje on tylko sportem, skokami, treningami i osiąganiem jak najlepszych wyników. Wojtek, stara się z wszystkich swoich sił, by przypodobać się swojemu ojcu, który kiedyś również był skoczkiem narciarskim. Wywiera na synu tak silną presję, że chłopak nie myśli nawet o niczym innym poza sportem. Choć Wojtek jest bardzo dobrym skoczkiem i stara się jak może, Błażej okazuje się dużo lepszy. Chłopak na początku uważa Błażeja za głównego rywala, lecz jednak po dłuższej rozmowie okazuje się, że dla jego przeciwnika to tylko pasja i czerpie z tego przyjemność, a wyniki aż tak bardzo się nie liczą. Dwudziestolatek jednak, chce być najlepszy i wygrywać, nic więcej dla niego nie jest aż tak ważne.

Walka, siła rywalizacji, stawianie na najlepsze wyniki, to wszystko wpajał mu od małego ojciec. Poznajemy relacje na stopniu ojciec-syn, gdzie rodzic przekłada swoje niespełnione ambicje na dziecko.

Gdy pewnego dnia Wojtek poznaje Darię, siostrę Błażeja, wszystko się zmienia. Dziewczyna swoim stylem bycia, jak i życia, udowadnia chłopakowi, że w życiu chodzi o coś więcej. Skoczek dostrzega, że tak naprawdę nie żył, a jego życie było nudne. Przy Darii zaczyna dopiero żyć pełnią życia! Bawi się, imprezuje, spotyka się z ludźmi…

Wojtek dużo czasu spędza z Darią jak i jej bratem Błażejem. Razem z kolegą z drużyny wychodzą do klubu, na karaoke, zwierzają się sobie z różnych niepowodzeń. Aż pewnego razu… stało się- Błażej pocałował Wojtka! Czy kolega z drużyny chce rywalizować o chłopaka z własną siostrą?

Autorka dłuższy czas trzymała mnie w niepewności, pobudzała ciekawość i emocje, swerwując swego rodzaju huśtawkę, czy ten Żar pocałunku, okaże się z Darią, czy też może z Błażejem?

Wszystkiego nie zdradzę, musisz przeczytać.

Żar pocałunku to opowieść o tym, że można mieć wszystko: sławę, kasę, osiągnięcia, pierwsze sukcesy zawodowe, ale jeśli w naszym życiu nie ma miłości, to tak naprawdę nie mamy dosłownie niczego. Na co to wszystko, skoro nie mamy komu się pochwalić, dzielić się naszym szczęściem, niepowodzeniami, smutkami…

Myślę, że należy również wspomnieć o narracji pierwszosobowej. W tej powieści narratorem jest Wojtek, który opowiada nam całą swoją historię. Ujawnia swoje sekrety, oraz opowiada o tym co myśli i czuje, dzięki temu mogłam dowiedzieć się, jak to wszystko wygląda z perspektywy mężczyzny.

Lekka i przyjemna powieść, która, nie ukrywam, bardzo mi się spodobała. Dobrze ją się czyta, nie tylko ze względu na dużą czcionkę, jak już wyżej wspomniałam, ale również ze względu na lekkość pióra autorki i prosty choć niebanalny styl.

Polecam, gdyż to nie jest lukrowana i przesłodzona powieść, a dzieło ze szczyptą humoru, odrobiną goryczy i niepowodzeń, sporą, choć nie za dużą dawką miłości, doprawioną pocałunkami, a to wszystko  udekorowane lekką pikanterią. 😉