Pani Imbir i szkoła elfów

Pani Imbir i szkoła elfów.

Pani Imbir i szkoła elfów.
5 (100%) 1 vote

Choć do świąt mamy jeszcze trochę czasu to ta książka jest świetnym wprowadzeniem w tą magiczną atmosferę.

Ostatnio mieliśmy okazję czytać książkę „Pani Imbir i szkoła elfów”. Jest to pozycja wydawnicza od bajkopis. Ładnie wydana, w twardej oprawie i z interesującymi choć nieco skąpymi ilustracjami, które pobudzają wyobraźnię podczas czytania. Jest to książka, która przenosi dorosłych jak i dzieci do dalekiej krainy zwanej Napapijri. To właśnie w tej krainie leży najbielszy na świecie śnieg, biały jak kartka książki. 😉 To właśnie tu mieszka najwięcej reniferów oraz ELFÓW. Tak dobrze przeczytaliście. Mieszkańcami Napapijri są elfy.

Pani Imbir i szkoła elfów.

Pani Imbir i szkoła elfów

Wszyscy zapewne zastanawiają się czy elfy rzeczywiście istnieją. Treść książki jak i rysunki pokazują nam, że warto wierzyć, że jednak gdzieś tam w dalekiej krainie żyją elfy. Małe, duże, powolne, szybkie, radosne, gdyż na świecie nie ma dwóch identycznych elfów, każdy jest inny tak jak my. 😉 A wiecie jak rozpoznać elfa? Jeśli jeszcze nie, to warto zapoznać się z książką i poznać szczegóły wyglądu tych stworzeń o dobrym sercu. Każdego elfa wyróżnia dobre serce ukryte w środku. To właśnie w Napapijri jest tyle elfów ile gwiazd na niebie! 😉 Istnieje tam nawet szkoła elfów, gdzie mieszkańcy uczą się między innymi ozdabiania prezentów, śpiewania kolęd, pilnowania reniferów, ozdabiania pierników, odkrywania i spełniania marzeń i jeszcze wiele innych interesujących czynności. A to wszystko by święta były magiczne i wyjątkowe. Wiecie skąd się bierze piękny zapach pierników? Ja wiem. Z piernikowej cukierni Pani Imbir, która również ma piernikowe serce. Zapach pierników roznosi się po całym świecie. W tej cukierni panują trzy elfie zasady, których wam nie zdradzę. Ich naruszenie grozi utratą świątecznej atmosfery a raczej utratą sensu, zapachu i magii świąt.

I stało się nieszczęście! Jeden z elfów złamał jedną z trzech zasad, a wtedy wszyscy ludzie na świecie utracili całą magię świąt. Mimo poszukiwań, szukania świątecznych ozdób, bombek, prezentów, choinek… Zapomnieli co tak na prawdę liczy się w święta. I żadne stosy prezentów nie uszczęśliwią człowieka, gdy w domu nie czuje się świątecznej i jakże magicznej atmosfery. A w ten czas najbardziej liczy się rodzina, przyjaciele. Najważniejsze jest myślenie o drugiej osobie.

Pamiętajcie, by nie zjadać udekorowanych pierników przed świętami a także by nie zatracić się w odnajdowaniu magii świąt na siłę, bo ta magia jest w nas, w naszych radosnych sercach! 😉

Polecam książeczkę Pani Imbir i szkoła elfów, jako wprowadzenie przed zbliżającymi się świętami. 😉

Ty również możesz zostać elfem i uszczęśliwić kogoś taką piękną książeczką. 😉

Bajka od 4 do 101 lat.

Facebook Comments

Skomentuj