Tutaje.

Tutaje.
5 (100%) 2 votes

TAADAAM! Mamy ją! Dzisiejszy wpis będzie o nowej książce „Tutaje” wydawnictwa TADAM.

Książeczka „Tutaje” została bardzo ładnie wydana, w twardej oprawie z pięknymi ilustracjami. Jest to pozycja wydawnicza do czytania a raczej mniej do oglądania. Co mnie zaciekawiło, to okładka. Przód bardzo ładnie się prezentuje, jest ciekawy rysunek, który przyciąga uwagę, gdyż aż chce się przyjrzeć co na nim się kryje. Na okładce są przedstawieni bohaterowie książki, między innymi; ropuch Lolek, kret Zibi, pan Jeż, rodzina leśnych myszek… Książka jak najbardziej na duży plus. Tekst prosty i zrozumiały nawet dla kilkulatka, piękne ilustracje, które zaciekawiły nawet mojego 17 miesięcznego Hubercika. Jedyny mały minusik jaki znalazłam to literówki z tyłu książki. Na szczęście nie ma literówek w tekście w środku książki. 😉 Ta pozycja posiada sporo tekstu, mniej rysunków, więc jak najbardziej nadaje się do czytania dziecku na dobranoc. 😉

Myślę, że mogę tą książkę polecić dzieciom od 3 roku. Co prawda sami tej książki nie przeczytają, ale już mogą zainteresować się opowieściami o leśnych zwierzątkach.

„Tutaje”

Książka przenosi nas w leśne zakamarki, gdzie poznajemy miłych leśnych bohaterów. Autorzy to Ewa i Marcin Minor, którzy przelali na papier piękne opowiadania ciekawej, wspierającej i pouczającej treści. Książka zaciekawi nie tylko dzieci ale i ich rodziców. Ja sama nie mogłam doczekać się kolejnych części opowiadań, więc gdy dzieci poszły spać doczytałam do końca całą książkę a następnie na drugi dzień przeczytałam ją dzieciom. 😉 Książka składa się z trzech opowiadań podzielonych na krótkie rozdziały. Krótkie opowiadania poruszają ciekawe i jakże ważne tematy, mianowicie jest mowa o przeprowadzce, talencie oraz przyjaźni. Trzy historyjki, jedno miejsce, mali bohaterowie…

Zapewne zastanawiacie się skąd wziął się tytuł książki i co ma wspólnego z treścią opowiadań. Otóż wszystko zaczęło się niewinnie.

„Dawno, dawno temu.. Po długiej wędrówce dwaj bracia stanęli pod rozłożystą lipą. Rozejrzeli się wokół i oczarowani miejscem – lasem, łąkami i rzeką, uśmiechnęli się do siebie: 

-Tutaj?- zapytał jeden z nich.

Tutaj! – odpowiedział drugi.

Wiedzieli już, że dotarli tam, gdzie dotrzeć mieli.” 

I tak dwaj bracia stali się założycielami leśnego zakątka zwanego „Tutaje”. Ich skromna krótka historia stała się wprowadzeniem – prologiem do całej dalszej opowieści.. I od tej chwili mieszkańcy leśnego zakątka zwą się „Tutaje”. 😉

To tak jak z nami, czasem będąc w lesie jesteśmy tak zauroczeni miejscem, że nie sposób się zatrzymać choć na chwilę i wskazać konkretne miejsce palcem – tutaj. 😉 Myślę, że wszyscy zgodnie przyznają, iż będąc w lesie czas jakby płynie wolniej bo zapominamy o tak zwanym „bożym świecie” o domowych obowiązkach, troskach, smutkach, niepowodzeniach. Lecz może ten czas tak na prawdę nie płynie w lesie wolniej, a wręcz odwrotnie za szybko, gdyż chcielibyśmy zostać choć chwilę dłużej w tym pięknym miejscu i nacieszyć się beztroską, przyrodą, zielenią, śpiewem ptaków, oraz podziwiać leśne zwierzątka. Mając w wyobrażeniu las, kojarzy mi się ze spokojem, błogą ciszą, odprężeniem i zapomnieniem..Teraz, gdy mamy piękną jesień, wybierając się na spacer, książka może być wprowadzeniem do niezwykłej leśnej przygody. 😉 Kto wie, może po drodze spotkamy bohatera książki! 😉

Pierwsza część książki, porusza temat przeprowadzki.

Myszki postanawiają wyruszyć na poszukiwania nowego domu. Mają mieszane uczucia; starsze pokolenie myśli o bezpieczeństwie, „dachu nad głową”, lepszym miejscu do zamieszkania. Natomiast malutkie myszki obawiają się tego co nowe, boją się zmian. Opowieść pokazuje, że zawsze boimy się tego czego nie znamy, lecz czasem warto ten strach przezwyciężyć. Czasem może to być słuszna i właściwa droga do lepszego i piękniejszego życia. Obecnie dużo osób zmienia miejsce zamieszkania, dla dzieci może to być duże i niezrozumiałe przeżycie dlatego książka może okazać się poniekąd lekarstwem na takie lęki. 😉

Druga część dotyczy talentu.

Bohater ropuch zdobył się na odwagę i odkrył w sobie niezwykły talent, o którym wcześniej nawet nie wiedział. Kto wie, jaki w nas kryje się ukryty talent… Warto przezwyciężyć strach i spróbować czegoś nowego. 😉

Trzecia opowieść dotyczy przyjaźni.

Opowiada o niezwykłej historii, czy też zdarzeniu jakie spotkało jeżyka. Nie od dziś wiadomo, że najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie i chorobie. Dzieci słysząc czy też czytając tę historię łatwiej zrozumieją, że jeżeli sami będą wyrozumiali i pomocni innym, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że inni także pomogą nam w potrzebie.

Polecam!

Facebook Comments